krajobraz-GIS-analiza przestrzenna

Tomasz Giętkowski i współautorzy bloga: Sebastian Czapiewski, Jakub Makarewicz, Szymon Bryzgalski

Od której strony zacząć? Dylemat pierwszy

Zaczynając realizować projekt, temat, zadanie, stajemy przed pierwszym podstawowym pytaniem: Jakie narzędzie wybrać do realizacji mojego zadania? Po pierwsze zastanawiamy się,czego dotyczy zadanie, potem jakimi metodami mamy zamiar osiągnąć cele, a dopiero na końcu stoi pytanie o narzędzia, którymi daną metodę mogę efektywnie zrealizować. Na ten przykład dajmy, że chcemy wykonać serię map tematycznych dla danego obszaru z dużą ilością etykietek i z licznymi, zdalnymi źródłami danych. Po pierwsze zastanowimy się, z jakich źródeł danych mamy skorzystać, później jakiego rodzaju analizy powinniśmy wykonać, a dopiero na końcu jakiego programu powinniśmy użyć, albo inaczej: jaki program zapewni mi najlepsze wykorzystanie zasobów danych.

Każdy program gisowy jest jak samochód: ferrari nie pojedzie w teren a traktorem nie da się ścigać na szosie. Można oczywiście, jak kto tam chce, ale trochę szkoda paliwa, zdrowia i nerwów. Mam wrażenie, że ze względu na cel projektu, tematu, zadania, jakie chcemy osiągnąć, programy można podzielić na grupy.

W pierwszej grupie umieszczę QGIS, ArcGIS we wczesnych wersjach (3.2 – jeszcze w użytku, a jakże!), MapInfo, jako programy do zrobienia małych, pojedynczych form graficznych, map, które nie wymagają zaawansowanych lub ręcznych edycji napisów, produktów, które robi się raz i nie trzeba do nich wracać. Szczególnie cenną cechą, zwłaszcza QGISa, jest kompatybilność eksportowania do pliku SVG (lub przez PDF) i dalszej obróbki grafiki w programie Inkscape. Wiadomo, mapa będzie statyczna, ale dzięki warstwom i przyciąganiu do narożnika również z tym można sobie poradzić. Kłopoty pojawiają się jednak w momencie, gdy trzeba wrócić do mapy po kilku tygodniach (lub nierzadko miesiącach). Drobna zmiana w treści mapy (np.: w pliku shp) może wówczas spowodować duży nakład pracy do powtórnego ociągnięcia wybranego celu.

W drugiej grupie umieszczę programy przemysłowe, np.: ArcGIS w wersjach 10.x, MicroStation działający w oparciu o Oracle Spartial, innymi słowy programy, które posiadają zaimplementowane zaawansowane zarządzanie dużymi zbiorami danych. Technologie te stały się obecnie powszechne, a stały przyrost wielkości zbiorów wymusza wzrost wydajności programów w obsłudze danych. Chyba nikt nie ciche siedzieć przed stacją roboczą i czekać na odświeżenie obrazu przez kilkanaście sekund (o kilkudziesięciu nie wspomnę, bo w moim odczuciu takie działanie dyskwalifikuje program).

W trzeciej grupę umieszczam programy dedykowane, czyli mające zastosowanie w teledetekcji, planowaniu przestrzennym, geologii, infrastrukturze, itp. Są tu duże wyspecjalizowane programy: np. Intergrafa oraz małe, czasem nawet open-source (SAGA). Programy te nie służą stricte produkcji map, ale produkty ich działania wspierają opracowanie map.

W czwartej, ostatniej grupie zawarłbym wszystkie pozostałe programy, które działają w oparciu o przestrzeń, grafikę w formie mapy i bazę danych. Czy nie są to filary programów GIS? A więc programy do map projektowych (np.: AutoCAD i bracia bliźniacy), programy do map hałasu (np.: Cadna), programy do modelowania rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń (np.: Visual Modflow), programy do tworzenia map geologicznych wgłębnej budowy litosfery na bazie geofizyki (Petrel, ZMAP, SMT).

Być może zaproponowany wyżej podział, zwłaszcza w dwóch ostatnich grupach, wydaje się być rozszerzającym rozumieniem definicji programów GIS, ale wraz ze wzrostem liczby użytkowników, zastosowań oraz kanałów dostępu, nie można nie wspomnieć o oprogramowaniu, dzięki któremu przestrzeń, która nas otacza, cały czas się zmienia. Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

, ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>